Serwis jest efektem współpracy Ambasady USA w Polsce i Fundacji Instytut Spraw Zagranicznych

May 22

Wywiad prezydenta Bronisława Komorowskiego dla TVP Info po szczycie NATO w Chicago

TVP Info: Panie prezydencie, szczyt się zakończył, przywódcy państw uczestniczący w szczycie rozjechali się już do domów, jest pan chyba jednym z ostatnich prezydentów, który został tutaj w Chicago. Wczoraj bił od pana optymizm. Noc minęła, przespał się pan z ustaleniami ze szczytu, dzisiaj dalej pan uważa, że to wielki sukces?


Bronisław Komorowski: Uważam, że udało się nam osiągnąć to, co zakładaliśmy, a to jest jakaś miara sukcesu oczywiście. Tymi sprawami, na których nam zależało była zasada jednoznacznego zakończenia misji w Afganistanie z udziałem żołnierzy polskich i niepodjęcie decyzji, które by nam wiązały ręce jeśli chodzi o przyszłość zaangażowania Sojuszu w Afganistanie, bo uważamy, że trzeba szukać rozwiązań już bardziej natury politycznej, ekonomicznej, a nie militarnej.

 

Udało się nam uzyskać również takie zapisy w dokumentach szczytu, które, w praktycznych decyzjach, potwierdzają to, na czym Polsce zawsze zależało i będzie zależeć – udało się uzyskać potwierdzenie wagi art. 5. Traktatu Waszyngtońskiego mówiącego, że Sojusz musi się przygotowywać do obrony terytoriów krajów członkowskich bez względu na to, czy są realne zagrożenia dnia dzisiejszego, czy jutra. Sojusz jest po to, by być gotowym na zagrożenia głownie kierowane w stronę krajów członkowskich Sojuszu.

 

Panie prezydencie, najpierw z Afganistanu trzeba się będzie wycofać w 20014 roku. NATO ma kłopot z porozumieniem się z Pakistanem. Niepokoi to trochę pana?

 

Tak, niepokoi. Są dwie drogi ewakuacji – jedna przez Pakistan, łatwiejsza, z możliwością wykorzystania szlaków morskich, transportu morskiego, i druga to jest Uzbekistan. Zadaniem dla polskiej dyplomacji, być może także i dla prezydenta, jest to, aby te dwie możliwości stały do dyspozycji żołnierzy polskich, polskiego sprzętu, w ramach kończenia misji w Afganistanie.

 

Panie prezydencie, kiedy przyjeżdża pan do Stanów Zjednoczonych nie da się odejść od tematu ruchu bezwizowego. Wczoraj apelował pan do Polaków mieszkających tutaj, w Chicago, aby naciskali na amerykańskich polityków, naciskali na Kongres. Dzisiaj spotyka się pan z politykami amerykańskimi. Są jakieś szanse?

 

Ja traktuję bardzo serio - i myślę, że się nie rozczaruję - deklarację prezydenta Stanów Zjednoczonych Baracka Obamy złożoną w czasie mojej wizyty dwa lata temu w Waszyngtonie o załatwieniu tej kwestii do końca kadencji.

 

Ale rok wyborczy jest raczej utrudnieniem niż ułatwieniem. W roku wyborczym bardzo łatwo się składa obietnice, ale trudno z nich wywiązuje.

 

Ale i odwrotnie. Rok wyborczy musi skłaniać polityków amerykańskich także do szukania głosów Polonii właśnie, Polaków czy Amerykanów pochodzenia polskiego.

 

Panie prezydencie, kilka dni temu pytałem pana o wypowiedź litewskiej pani prezydent dotyczącej Polaków. Jej zdaniem Polska faworyzuje Rosję kosztem Litwy. Wtedy nie znał pan tej wypowiedzi, teraz z pewnością pan już ją zna. Czuje się pan oburzony, jako prezydent i jako Polak?

 

Wie pan, nie wypada w relacjach między prezydentami używać jakichś ostrych słów. Mogę powiedzieć tyle, że odczuwam pewną przykrość w sytuacji, kiedy prawie że dokładnie w tym samym momencie, jeżeli nie w tym samym momencie, to tego samego dnia, polski prezydent mówi na szczycie natowskim o polskich działaniach na rzecz bezpieczeństwa w całym regionie, ze szczególnym uwzględnieniem krajów bałtyckich, a wiec także i Litwy. W ramach polskiego zaangażowania, polskich pilotów, polskich samolotów w ochronę nieba nad Litwą, mówi o wspólnym interesie bezpieczeństwa jakim jest walka o utrzymanie znaczenia i aktualizacja planów ewentualnościowych, a więc planów obrony terytoriów i Polski i krajów bałtyckich i mówi o innych sprawach ważnych dla bezpieczeństwa tego regionu jak ćwiczenia, jak tarcza antyrakietowa, która przecież będzie także elementem chroniącym niebo nad Litwą.

 

To jest przykre i tyle. Mnie się wydaje, że jakaś pewna niestosowność przynajmniej wynikająca z faktu, że te dwa wydarzenia miały miejsce tego samego dnia, jest widoczna.

Komentarze (0)Add Comment

Napisz Komentarz
smaller | bigger

busy
Autor: prezydent.pl
Drukuj PDF

Ekonomia

najważniejsze informacje z amerykańskiej i globalnej gospodarki

Czytaj więcej >>

Energia

informacje o działaniach wpływających na bezpieczeństwo energetyczne USA i Polski

Czytaj więcej >>

Ekologia

najnowsze trendy i tendencje

Czytaj więcej >>