Start > Opinie > Opinie > Święto futbolu, który nie jest piłką nożną
Święto futbolu, który nie jest piłką nożną  Email
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 
Niedziela, 07 Lutego 2010 14:07, Wpisany przez Górnicka Magdalena

Dla Amerykanów Super Bowl to coś więcej niż zwykły mecz o tytuł mistrzowski. To święto pełne symboliki amerykańskiej wyjątkowości.


Super Bowl to ogromne wydarzenie medialne. Ceny za wyemitowanie reklam w przerwie meczu osiągają zawrotne wysokości. Warto jednak wydać te pieniądze: najczęściej ów spot (często przygotowany tylko na tę okazję) - chociaż emitowany tylko raz w telewizji, żyje później przez długi czas w internecie. Serwisy branżowe przygotowują zestawienia najlepszych reklam w historii, odświeżając już nieco zapomniane kampanie. Najlepsze i najbardziej kontrowersyjne reklamy są później dyskutowane przez kilka dni - niemal na równi z samym meczem.

W tym roku reklamy nabrały szczególnego wymiaru: konserwatywna organizacja Focus on the Family wykupiła (mówi się o 3 mln dolarów) czas na emisję 30-sekundowego spotu antyaborcyjnego.
W spocie ma wystąpić gwiazda uczelnianego futbolu, Tim Tebow, wraz ze swoją matką - Pam. Oboje są wierzącymi chrześcijanami wyznania ewangelikalnego.
Pam ma opowiedzieć w filmiku, jak przed ponad dwudziestu laty zignorowała radę lekarzy, zalecających jej aborcję (z powodu istnienia niebezpieczeństwa choroby genetycznej).

Na CBS - stację transmitującą Super Bowl, spadła krytyka z powodu upolitycznienia święta sportu.

Jak widzimy, chociaż futbol (jakże odległy od europejskiego znaczenia tego słowa) jest kluczowy dla Super Bowl, czasami wydarzenia "okołosportowe" potrafią przyćmić rozgrywkę.
Tak było na przykład w 2004 roku, gdy podczas wspólnego koncertu w przerwie meczu, Justin Timberlake przypadkowo odsłonił pierś Janet Jackson.
Wybuchł ogromny skandal obyczajowy - w końcu Super Bowl to wydarzenie dla całej rodziny.
Wpadka była wielokrtonie dyskutowana, wysuwano teorie spiskowe (jakoby wcale nie była "wypadkiem przy pracy"), próbowano zaskarżyć do sądu Timberlake'a, Jackson, w końcu - FCC [Federal Communications Commission] nałożyła na telewizję CBS, która transmitowała koncert, rekordową grzywnę  w wysokości 550 tys. dolarów.
Przy okazji, FCC uchwaliła także zmianę ewentualnych kar za "przypadkowe naruszenie reguł przekazu" o prawie 300 tys. dolarów.
Możemy śmiało stwierdzić, że sprawa trwa do dziś.
CBS-po wielu przebojach związanych z podziałem spółki (bo de facto, sam show był produkowany przez MTV - wówczas także należącej do Viacom), na mocy orzeczenia Sądu Najwyższego, walczy o swoją rację ponownine w sądzie trzeciego okręgu, który od nowa rozpatruje sprawę.
O aferze z nagą piersią Jackson dyskutowano nie tylko w mediach, lecz także w Kongresie: senator Zell Miller nazwał ów incydent "upadkiem moralności w Ameryce".

Z innych głośnych skandali wokół Super Bowl, większość dotyczy skandali związanych z samymi zawodnikami (w Stanach cieszącymi się ogromną sławą) i ich kontrowersyjnymi epizodami z przeszłości. Wiele debat publicznych dotyczyło też imprezowego stylu życia gwiazd futbolu, którzy - podobno - nie rezygnowali z wyskoków nawet na dzień przed wielkim meczem.

Super Bowl wydaje się być tak nieodłączną częścią Ameryki, jak - powiedzmy - amerykański prezydent.
Inauguracja jednego z nich, Ronalda Reagana w 1985 roku, przypadła na niedzielę finału NFL.
Natomiast na stronie AmericaBowl.net możemy znaleźć fascynujące porównanie 43 finałów Super Bowl do...amerykańskich prezydentów. Owe mecze, podobnie jak i przywódcy USA, mają swoje własne cechy charakterystyczne!

Także Barack Obama, 44. prezydent, nie odpuści obejrzenia Super Bowl.
Zaprosił na tę okazję do Białego Domu przedstawicieli władz dwóch "rywalizujących" stanów: Indiany i Louisiany: w niedzielnym meczu zmierzą się bowiem drużyny Indianapolis Colts i New Orlean Saints.

Wraz z prezydentem, mecz obejrzą także niektórzy członkowie rządu, m.in. szefowa Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Janet Napolitano, sekretarz edukacji, Arne Duncan, ambasador USA przy ONZ Susan Rice oraz prokurator generalny Eric Holder.

Super Bowl, rozgrywany na Sun Life Stadium w Miami,ma przyciągnąć - według zapewnień NFL - nawet miliard telewidzów z całego świata.

Hymn narodowy przed meczem zaśpiewa w tym roku Carrie Underwood.

Kto wygra? Trudno przewidzieć: Futbol jest kochany przez Amerykanów dlatego, że wszystko jest w nim możliwe.
Więcej o zasadach tej dyscypliny, można dowiedzieć się .

Amerykanie cenią ten sport za ducha walki - "zwykła" piłka nożna jest postrzegana jako dyscyplina dobra na dziewczęce zajęcia z wf-u.
Konserwatywny American Thinker swego czasu wyjaśniał, dlaczego "soccer" nie cieszy się taką popularnością w USA, jak w Europie:
"My jesteśmy społeczeństwem aktywistów, : ciągle stawiających sobie wyżej poprzeczkę".  "Europejski" futbol to natomiast dyscyplina...dekadencka!

Co ciekawe, tym razem liberalny Huffington Post, jest tego samego zdania.
Krytykując "infantylizm" rzutów karnych, pisze:"Każda kultura ma sport, który do niej pasuje: podczas, gdy Ameryka biegnie i nie ustaje w wysiłku, reszta świata korzysta z życia, by rozstrzygnąć ludzki los w ułamku chwili - jednym szczęśliwym zbiegiem okkoliczności. My w Ameryce wierzymy w drugą szansę".

Komentarze (0)Add Comment

Napisz Komentarz
mniejsze | większe

busy
 

Dodaj do:

dodajdo